Kalendarz wydarzeń
Dodał: |
Aktualizacja: |

Odpowiedź mogłaby paść natychmiast „Tak! Oczywiście, że trzeba”.

Ależ nie. Wietnamczycy cały czas są aktywni. No, wydaje się, że tylko w swoim gronie. A więc co zrobić, żeby byli aktywni w Warszawie, wśród Polaków i innych mieszkańców stolicy?

No, teraz odpowiedź na to następne pytanie już nie pojawi się tak szybko. Tak jak byśmy chcieli. Jak wspomniano w innych artykułach o Wietnamczykach, jest to społeczność dosyć liczna, obecna w Polsce już od lat pięćdziesiątych. Więc jak to się stało, że w XXI wieku ta społeczność nadal jest uważana jako bardzo hermetyczna? To wynika z cech Wietnamczyków, Azjatów, czy przyczyna leży gdzie indziej?

 

Można powiedzieć, że wszystko po trochu. Z jednej strony Wietnamczycy nie potrafią się otworzyć w stopniu dostatecznym, a z drugiej strony sami Polacy nie próbowali odpowiednio podchodzić do nich, czyli w sposób bliski.

Jak wiadomo, pierwsza fala imigrantów wietnamskich w Polsce składała się ze studentów i doktorantów, którzy nie wracali do swojej Ojczyzny, a postanowili zostać w Polsce. Druga fala to początek lat dziewięćdziesiątych, kiedy w Polsce i Europie Wschodniej nastąpiła zmiana systemowa i krewni i znajomi tychże Wietnamczyków zaczęli masowo przyjeżdżać do Polski, ponieważ wówczas Polska słynęła z wolności i swobody w handlu (casus Stadion Dziesięciolecia). Trzecia fala Wietnamczyków to są już emigranci ekonomiczni, którzy dostali się do Polski za tzw. „chlebem”, niekoniecznie zawsze legalnie.

Będzie kiedyś czwarta fala. Nie wiadomo dokładnie kiedy, ponieważ zwłaszcza po wejściu Polski do EU, jej granica jest szczelnie zamknięta. Czasami słyszy się, że jacyś Wietnamczycy dostają się do Polski, ale przez inne stolice ze strony wschodniej od Polski - nielegalnie. Lub z Zachodu, ponieważ obecnie łatwiej im dostać wizy w Ambasadach Francji lub Włoch, niż z Ambasady Polski w Hanoi.

Czy będzie coraz więcej Wietnamczyków w Polsce? Nie wiadomo. A ilu ich jest obecnie? Też nie wiadomo. Szacuje się, że w Polsce obecnie mieszka około 35'000 Wietnamczyków legalnie lub bez dokumentów (nie posiadają kart pobytu, a nawet wietnamskich paszportów). Niektórzy nawet nie chcą przyznać, że są obywatelami Wietnamu. Może tak postępują, aby unikać deportacji w przypadku kiedy Straż Graniczna RP ich zatrzyma. Chociaż mówią po wietnamsku. I tylko po wietnamsku, ponieważ uważają, że język polski jest dla nich bardzo trudny i się go nie nauczą.

Może to prawda, ponieważ niektórzy Wietnamczycy mieszkają w Polsce kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat, a mówią po polsku dosyć słabo (twierdzą, że prędzej się nauczą języka chińskiego, co jest prawda).

Chociaż są tacy Wietnamczycy, którzy ukończyli w Polsce studia lub napisali prace doktoranckie. A więc znają język. Trzeba po prostu znaleźć sposób, aby byli bardziej aktywni, razem z Polakami.

Niektórzy Wietnamczycy się tłumaczą, że pracują bardzo dużo i już nie mają czasu na nic. Nawet nie mają czasu dla swoich dzieci, które Polki pilnują kiedy oni są w pracy. A wracają do domu zawsze późno, po ponad 8 godzinach pracy.

Można powiedzieć, że większość Wietnamczyków już ma dosyć ustabilizowane życie w Polsce. Ich dzieci chodzą do polskich szkół, a niektóre z nich bardzo dobrze się uczą. Fakt, że są i tacy Wietnamczycy, którzy ledwo wiążą koniec z końcem, lecz chyba nikt z Wietnamczyków nie prosi polskich władz o jakieś stałe zasiłki czy jednorazowe zapomogi. Wolą sami zapracować na swoje utrzymanie, a jeżeli to możliwe zawsze deklarują i faktycznie wysyłają także swoją pomoc do Wietnamu, ponieważ tam są jeszcze biedniejsi ludzie.

A więc niektórzy Wietnamczycy chcą i mają czas na różnego typu działalności społeczne lub rozrywkowe. Może mało kto wie, ale wśród społeczności wietnamskiej istnieje kilkadziesiąt organizacji. Na początku powstało Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Wietnamczyków w Polsce, a potem kolejne Stowarzyszenie Wietnamczyków w Polsce, Stowarzyszenie Wietnamczyków Uznających Buddyzm w Polsce. Wietnam posiada 60 prowincji, a w Polsce Wietnamczycy z niektórych prowincji mają własne stowarzyszenie, jak Stowarzyszenie Wietnamczyków z Hajfongu, z Nam Dinh, z Kinh Bac itp. oraz klub Osób Kochających Hanoi. Poza tym istnieje mnóstwo klubów. Jeżeli tylko chodzi o Wietnamczyków lubiących taniec, to istnieją 2 lub 3 kluby, a jest jeszcze kilka klubów osób lubiących śpiew. Jest Klub Malarzy, są kluby tenisowe i golfowe. Ostatnio klub Pingpongistów zdobył nawet Puchar w „międzynarodowym” turnieju w Berlinie (chodzi o Wietnamczyków mieszkających w Polsce, Niemczech, Czechach itp.). Młodzież też posiada kilka klubów. Starsi rodzice mieszkający w Polsce mają stowarzyszenie Seniorów. Absolwenci polskich uczelni mają Klub Intelektualistów, który niedługo przekształci się w kolejne stowarzyszenie. Trzeba wspomnieć o Stowarzyszeniu Wietnamskich Kobiet w Polsce. Jest także Klub Wietnamskich Weteranów. Poza tym są kluby piłkarskie i w związku z tym istnieje nawet Federacja Wietnamskich Klubów Piłki Nożnej w Polsce.

Czyżby Wietnamczycy chcieli posiadać wiele organizacji, aby każdy miał jakieś „stanowisko”? Niekoniecznie, ponieważ są to działalności społeczne, czyli zamiast zarabiać lub mieć jakieś interesy, przeważnie sami muszą składać jakieś środki finansowe, aby te organizacje mogły jakoś funkcjonować.

Teraz powstaje kluczowe pytanie: Jak zachęcić, aby Wietnamczycy zaczęli wspólnie działać z Polakami, razem budując Warszawę wielokulturową?

Wszyscy musimy razem pomyśleć!

Warto poczytać pozostałe > Ngô Hoàng Minh

Jacy imigranci? Przecież to przyszli polscy obywatele!

Obecnie w Polsce nie ma jeszcze wielu imigrantów, Polacy nie powinni się więc ich obawiać. A nawet jeżeli w najbliższej przyszłości przybyszów z innych krajów będzie przybywało, to dla Polaków też nie powinno to stanowić problemu.

Czytaj dalej >

„Nielegalni” imigranci

Teraz kiedy jesteście w Polsce – jesteście bezpieczni, ponieważ polski kraj należy do Unii Europejskiej i dlatego, chcąc nie chcąc musi niektóre unijne przepisy respektować. Nie przejmujcie się niezbyt przychylną atmosferą, którą ostatnio czuć w Polsce, dotyczącą oczywiście sprawy uchodźców. Jak to bywa w demokratycznym społeczeństwie – zawsze są różne poglądy: jedni są nacjonalistami, a inni są bardzo liberalni. Jedno jest pewne, że obecnie w Polsce przybywa coraz więcej osób i organizacji, które chcą wam pomóc nie przejmując się tym, że mogą być posądzeni o lewackie poglądy. 

Czytaj dalej >

Polska potrzebuje imigrantów! A skąd(że)?

Każdy kraj ma własną wizję i politykę w sprawach dotyczących problemów migracji. Czyli także Polska ma prawo wybierać lub nie wybierać swoich przyszłych ewentualnych obywateli, ponieważ nie wszyscy emigranci w Polsce dostaną obywatelstwo. W każdym razie Polska już teraz może zacząć myśleć o nowych mieszkańcach na swoim terytorium.

Ale nawet w przypadku gdy Polska nie będzie chciała przyjmować żadnych osób pochodzących z innych rejonów świata, a sama (korzystając ze środków finansowych UE) próbuje uszczelniać granicę i wprowadzić politykę prorodzinną to i tak proces przemieszczenia się obywateli wszystkich krajów na świecie cały czas nadal się odbywa. Czyli można powiedzieć, że i tak w Polsce będzie coraz mniej Polaków, a więcej cudzoziemców, nawet wbrew jej woli.

Czytaj dalej >

Flaga Wietnamu – czemu to kontrowersyjny temat?

Może wydawać się zaskakującym, iż flaga Wietnamu stanowi temat zarazem interesujący, jak i kontrowersyjny. Socjalistyczna Republika Wietnamu posiada czerwoną flagę z żółtą gwiazdą w środku. Jednakże wpisując hasło „flaga Wietnamu” w Google, obok czerwonej flagi możemy znaleźć również inną- żółty prostokąt z trzema czerwonymi paskami.

Okazuje się, iż flaga stanowi bardzo interesujący temat – i punkt wyjścia w dyskusjach nad politycznym wymiarem aktywności Wietnamskich migrantów. Można powiedzieć, że wśród Wietnamczyków mieszkających za granicą jest to wieczny temat i powoduje u nich największy spór. Polska nie jest wyjątkiem, społeczność wietnamska w Polsce też jest podzielona (politycznie) i ten podział jest bardzo głęboki.

Czytaj dalej >

Skomentuj

Aktualności
Archiwum

Projekt ‘MIEJSKI SYSTEM INFORMACYJNY I AKTYWIZACYJNY DLA MIGRANTÓW’ jest współfinansowany z Programu Krajowego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW realizowany był w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG.

Projekt LOKALNE POLITYKI MIGRACYJNE - MIĘDZYNARODOWA WYMIANA DOŚWIADCZEŃ W ZARZĄDZANIU MIGRACJAMI W MIASTACH był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt ‘WARSZAWSKIE CENTRUM WIELOKULTUROWE’ był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW Projekt realizowany był przy wsparciu Szwajcarii w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.